PL EN

Członkostwo

Dlaczego należeć do SARP?

Pytacie „Dlaczego należeć do SARP?” Odpowiadamy „Bo możesz z SARP coś zrobić”. Przeczytajcie więc zakładkę „Co możesz zrobić z SARP”. Tutaj wyjaśniamy kilka wstępnych lecz bardzo ważnych spraw.

Kogo zapraszamy?

Z propozycją członkostwa we wrocławskim Oddziale SARP zwracamy się do wszystkich architektów - młodszych i starszych, czynnych i biernych zawodowo, z zapałem lub bez. W ogólnej idei każdego stowarzyszenia nie ważna jest bowiem ani płeć, ani wiek, ani doświadczenie zawodowe, ani preferencje kulinarne, ani gust estetyczny, ani upodobania seksualne. Wierzymy, że każdy, komu bliski jest tzw. ład przestrzenny, może mieć potencjalnie dobry pomysł na dążenie do niego, może posiadać wiedzę do przekazania innym oraz może zrobić coś ku lepszej kondycji przestrzeni architektonicznej - cokolwiek oznacza ten termin... Funkcjonujemy w czasach ani trudniejszych od innych, ani szczególnie odbiegających od przeszłości w kwestii różnic pokoleniowych. Konflikty czy to zawodowe, czy pokoleniowe i płciowe, czy wreszcie ekonomiczne i polityczne istniały zawsze i sukcesywnie bywały rozwiązywane w lepszy lub gorszy sposób. Naszym zdaniem, gdy na względzie jest dobro społeczne, należy wyzbyć się negatywnych stereotypów i dążyć do porozumienia wykazując się ogromną dozą empatii.

Jakim językiem mówimy?

Gdy zapraszamy architektów do członkostwa we wrocławskim Oddziale SARP, wielu młodych twórców pyta nas, co będą mieli z przynależenia do tej organizacji. Używają zatem komercyjnego języka tam, gdzie chodzi o - trzeba to podkreślić - wolontariackie działania społeczne. Zderzenie tego języka rozmowy z non-profitowym charakterem aktywności członków Stowarzyszenia nie zawsze przynosi rezultaty w postaci obustronnego porozumienia. My, należący już do SARP i aktywnie w nim działający, rozumiemy ten mechanizm i lokalizujemy go w grupie nowych mechanizmów społecznych, jakie funkcjonują obecnie nie tylko w naszym kraju, związanych z tendencją do bezpośredniego artykułowania własnych interesów.
Z jednej strony istnieje bowiem społeczne przekonanie (wśród starszych oraz także wśród młodzieży), ze współcześni młodzi nastawieni są do rzeczywistości przede wszystkim komercyjnie (a nawet roszczeniowo), odrzucając działalność społeczną wówczas, gdy nie przynosi im konkretnych zysków. Z drugiej strony kultura europejska, której twórcami niewątpliwie wszyscy jesteśmy,  weszła już dawno w fazę indywidualizacji aktywności, zwracając się przede wszystkim ku jednostce, a nie ku grupie. Nie oznacza to, że młodzież nie chce działać społecznie, ale że chęć takiej działalności uaktywnia się wśród młodych wówczas, gdy mogą oni w ten sposób wyrazić siebie, jako zbiór poszczególnych i często krańcowo odmiennych jednostek. Z jednej zatem strony mamy tradycyjne działania społeczne oparte na zasadzie solidarności grupy przewodzonej przez silną jednostkę (jeden za wszystkich, wszyscy za jednego), z drugiej - aktywność bazującą na silnych jednostkach działających razem, w grupie, lecz nie stroniących od wyraźnego artykułowania potrzeb jednostkowych. Skutek może być ten sam: działalność społeczna, non-profitowa, wolontariat. Nie jest istotna nazwa tej działalności, lecz jej znaczenie społeczne. Metody i procedury działania są jednak w tych dwóch modelach inne. Czy to źle? Niekoniecznie. Warto zatem by zarówno starsze, jak i młodsze pokolenie wyszło sobie na przeciw i próbowało zrozumieć i zaakceptować te dwa modele istnienia i działania w kulturze, aby zderzenie tych dwóch faktów, tj. tradycyjnej grupowej aktywności społecznej oraz indywidualizacji owej aktywności w oparciu o grupę, nie powodowało konfliktu pokoleniowego ani drobniejszych nieporozumień.

Czy możemy działać wspólnie?

Pozostawmy jednak ten konflikt nieco na boku. Dlaczego, skoro jest tak wazny? Przyczyna jest język - niespójny, odmienny pokoleniowo i często niezrozumiały dla stron dyskusji. Pytanie „Czy chcesz należeć do SARP?” i odpowiedz „A co będę z tego miał?” mogą zacząć lub zakończyć rozmowę. Decydują o tym rozmówcy i maja do tego prawo. Jednak naszym zdaniem porozumienia trzeba szukać nadal, gdyż jest ono ukryte raczej w przepływie energii społecznej, niż w postawach poszczególnych rozmówców. Innym słowem dwie osoby mogą się nie dogada, ale jeśli zawieszą swoje modele językowe (z jednej strony wolontariatowy, z drugiej komercyjny), oraz skoncentrują się na sensie aktywności, mogą wówczas dojść do porozumienia. I o to chodzi właśnie nam, aktywnym członkom Oddziału wrocławskiego SARP.

Co możesz zrobić z SARP?

Jeśli zastanawiasz się, czy zapisać się d SARP, powinieneś wiedzieć, co możesz w SARP zdziałać. Aspektów Twojej działalności może być wiele, na wstępie podajemy cztery: 

1--Możesz zrealizować swoje pomysły
To jest w istocie prawda! Jeśli masz pomysł na konferencję, seminarium, warsztaty, cykl prasowy, konkurs projektowy lub inne wydarzenia, zrealizujesz to właśnie z nami, jako stowarzyszeniowy kolega. Jeżeli coś Ci się nie podoba w architektonicznej rzeczywistości Wrocławia lub regionu Dolnego Śląska, jeżeli chciałbyś coś w tym zmienić, właśnie z nami możesz to zrobić. Uważasz być może, ze możesz to zrobić z inną organizacją lub sam - owszem, ale pamiętaj, ze SARP ma na tyle długą historię (w 2006r. - 60-leciewroclawskiego Oddziału) i tak wysoka rangę (dostęp do szczebli sejmowych), ze działanie właśnie w szeregach SARP przynieść może najlepsze rezultaty. Co więcej, od maja 2006r. Oddział wrocławski przechodzi gruntowną reorganizację, nie tylko w sferze wizerunku ale i profili działania, dlatego możesz być pewien, ze każdy Twój dobry pomysł związany bezpośrednio lub pośrednio z architektura znajdzie posłuch.
2--Możesz brać udział w imprezach
Jako członek Stowarzyszenia najczęściej nic za ten udział nie zapłacisz. Jako architekt spoza SARP musiałbyś kupić bilet wstępu. Innym słowem Twoim biletem wstępu będzie członkostwo w SARP. Zależy nam m.in. na integracji środowiska architektonicznego, dlatego na imprezy zapraszamy nie tylko sarpowców. Niewątpliwie jednak będąc członkiem Stowarzyszenia masz większe przywileje i maksymalnie otwarty dostęp do wszystkich wydarzeń organizowanych przez Oddział. Organizujemy wiele imprez - są to wydarzenia mniej lub bardziej kameralne, czasami maja charakter publiczny, innym razem są to spotkania środowiskowe. Możesz mieć ponadto dostęp do wydawnictw prasowych i książkowych edytowanych lub firmowanych przez SARP. Możesz je współtworzyć i realizować nowe. Możesz przekazywać swoja wiedze na konferencjach i pozyskiwać wiedzę innych. Reasumując: możesz brać i dawać.
3--Możesz uzyskać pomoc organizacyjną, materialną i finansową
Mało się o tym dotychczas mówiło, sami nie wiemy dlaczego, wiec zmienimy to. Stowarzyszenie istnieje nie tylko po to, by promować architekturę i nasz zawód. Istnieje również po to, by pomagać swoim członkom, by stanowić jedność środowiskową. Bywa czasami tak, ze architekci pozostają bez pracy, co w naszym chwiejnym ekonomicznie i politycznie kraju, jest nagminne. Bywa tez, ze ciężka praca projektantów jest słabo opłacana i czują się oni wyzyskiwani. Mamy tez często do czynienia z przypadkami dyskryminacji wiekowej lub płciowej w pracowniach projektowych, mobingiem i innymi nagannymi zachowaniami. Zdarza się i tak, ze ktoś straci bliskich i potrzebuje wsparcia nie tylko finansowego ale i psychicznego. Te i inne sytuacje to pola, w których przyjaciele ze Stowarzyszenia są pomocni nie tylko w kwestii finansowej ale i organizacyjnej i materialnej. Nie są to banały z minionego stulecia, lecz konkretna, rzeczywista i szybka pomoc. Współcześnie ludzie zamykają się w domach ukrywając kłopoty, jednak nie musi tak być - istniejemy po to, by pomagać.
4--Możesz razem z nami budować zdrowe lobby architektoniczne
Brakuje nam takiego w Polsce. Efektem tego braku są inne braki. Często bywa, ze inwestorzy nie darzą nas zaufaniem, nie akceptują wycen prac projektowych ani naszych twórczych pomysłów, nie szanują naszych realizacji. Społeczne nastawienie do zawodu architekta nie jest dobre. Architekt, to ten, co mało robi i dużo zarabia. O architekturze nie mówi się publicznie, jest to temat na uboczu ważniejszych tematów, np. promocji hipermarketu, mistrzostw piłkarskich lub kronik kryminalnych jakimi stały się wiadomości telewizyjne. Środowisko architektów jest albo skłócone albo przesycone ignorancja, projektanci są zapracowani, ich rodziny sfrustrowane, a wszystko kreci się wokół idei pozytywnego pracoholizmu. Damping cen projektów jest nagminnie uprawiany nie tylko przez architektów - wszak projekt tzw. „domku” może wykonać konstruktor lub technik budowlany. Konkursy architektoniczne są realizowane często z pominięciem zasad etyki nie tylko zawodowej ale i osobistej. Dzieci w przedszkolach rzadko wiedza, co robi architekt (oprócz tego, że buduje domy), ale młodzież gimnazjalna wie już, ze architekt zarabia krocie. Architektki często zarabiają mniej pracując więcej i lepiej od architektów, a przypadki mobingu i seksizmu są nazbyt często przemilczane. Plac budowy jest polem bitwy, kłótni i wyzwisk, a nie strefą twórczości projektowo-budowlanej. Rotacja zatrudnienia, wyzysk w pracy, wielopłaszczyznowa dyskryminacja, kiepska architektura, kulawy system edukacji uczelnianej i biurowej, itd. itd. - to niektóre problemy do rozwiązania. Efektem powyższych problemów jest chaos i brzydota krajobrazu architektonicznego nie tylko Wrocławia, ale i Polski. Ogólnie mówiąc społeczne rozumienie specyfiki naszej pracy oraz wartości architektury jest praktycznie zerowe. Nastrój wokół naszego zawodu jest nieświeży. Jest zatem bardzo dużo do zrobienia...

Jak zostać członkiem SARP?

Meldunek w Białymstoku, członkostwo we Wrocławiu?
Jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej możesz należeć do każdego z Oddziałów SARP. Nie obowiązuje w tej kwestii rejonizacja. Innym słowem, jeżeli urodziłeś się lub jesteś zameldowany w Białymstoku, możesz z powodzeniem należeć do Oddziału poznańskiego lub gdańskiego - to wyłącznie Twój wybór. Czytasz teraz stronę internetową Oddziału wrocławskiego, wiec zapraszamy do nas, gdzie będziesz mieć możliwość realizowania swoich pomysłów, uczestniczenia w imprezach, uzyskania pomocy i ważną role w tworzeniu architektonicznego lobby.
Student, absolwent, architekt, dziennikarz?
Obecny Statut SARP, uchwalony na ostatnim Walnym Zjeździe w Zarządzie Głównym w Warszawie (kolejny odbędzie się w grudniu 2006r.) mówi, ze członkami SARP mogą być architekci lub osoby, których - mówiąc ogólnie - praca związana jest z architekturą. Jak dotąd student wydziału architektury dowolnej uczelni nie może być członkiem Stowarzyszenia. Nie znaczy to jednak, ze sarpowcy nie działają wraz ze studentami. Studentów wydziałów architektury zapraszamy do współpracy z nami przy realizacji ich i naszych pomysłów. Zapał i pomysły prearchitektów (tak nazywamy studentów architektury) jest tym, czego szukamy: wspólnie możemy zdziałać jeszcze więcej.
Do członkostwa w SARP, a konkretnie w Oddziale wrocławskim, zapraszamy zatem nie tylko architektów dojrzałych zawodowo i wiekowo, ale i „świeżych” absolwentów wydziałów architektury - mogą oni szybko stać się członkami Stowarzyszenia. Jeśli ktoś inny pragnie również promować architekturę i zawód architekta razem z SARP, nie będąc jeszcze (lub w ogóle) architektem, również zapraszamy do członkostwa.

Jak się zapisać?

Wypełnienie deklaracji
Procedura zapisu jest prosta i wymaga od kandydata przede wszystkim wypełnienia deklaracji członkostwa, która jest przygotowana w biurze Oddziału na III piętrze kamienicy Rynek-Ratusz 25 (mniej wiej na przeciwko restauracji La Scala i dyskoteki Daytona).
Poparcie sarpowców
Statut wyznacza zasadę, że każdy kandydat na członka musi mieć poparcie trzech innych osób, które przynajmniej 5 lat są członkami Stowarzyszenia. Młodzi absolwenci architektury mogą mieć z tym kłopot, dlatego im w tym zawsze pomagamy starając się, aby młodzi kandydaci mieli wsparcie ze strony członków Stowarzyszenia i organizując w tym celu grupowe spotkania. Jeżeli kandydat ma swoje referencje, może przedłożyć podpisy członków wprowadzających. Ważne jest, ze każdy kandydat musi na swojej deklaracji zamieścić TRZY takie podpisy.
Weryfikacja deklaracji
Po wypełnieniu deklaracji i podpisaniu jej przez kandydata, jego praca nad członkostwem dobiega końca - od tej pory deklaracją zajmuje się biuro i Zarząd. Prezydium Zarządu Oddziału (tj. 6 osób: prezes, sekretarz, skarbnik i troje wiceprezesów) weryfikuje owe deklaracje i odsyła je do Zarządu Głównego w Warszawie, gdzie ma miejsce ponowna weryfikacja.
I wreszcie członkostwo
Jest to ostatni etap procedury zapisu - kandydat zostaje oficjalnie wpisany w poczet członków Stowarzyszenia.