PL EN

Wacław Kamocki urodził się 7 października 1932 roku w Witkowcach, w powiecie krzemienieckim, na Wołyniu. W roku 1944, na skutek zawieruchy wojennej, przeniósł się wraz z rodziną do Lwowa, uciekając przez „zieloną granicę” przed mordami Ukraińców na Wołyniu. We Lwowie, w rodzinnym mieście matki, w czasie okupacji niemieckiej uczęszczał na komplety, gdzie przerabiał kurs szkoły podstawowej, a po zajęciu Lwowa przez Sowietów zdał do V klasy szkoły podstawowej, która była prowadzona w języku polskim. Będąc w klasie VI, w kwietniu 1946 roku przyjechał transportem repatriacyjnym. Przejazd do Wrocławia trwał dwa tygodnie i odbywał się w wagonach towarowych. Pierwsze miesiące we Wrocławiu to pobyt w ośrodku PUR (Państwowy Urząd Repatriacyjny), w salach szkolnych zamienionych na noclegownie, oraz czas szukania mieszkania. Trwało to dosyć długo, ponieważ rodzice nie chcieli wprowadzać się do mieszkań jeszcze zamieszkałych przez Niemców. Czekali na mieszkanie już wolne. I tak zamieszkano przy Gelertstr. 11, obecnie ul. Ołowianej (dużo ulic miało jeszcze nazwy niemieckie). Zaraz po przyjeździe rozpoczął naukę w I Gimnazjum przy ulicy Poniatowskiego. W latach 1948-49 z powodu choroby płuc przebywał w prewentorium w Karpaczu, gdzie uczęszczał do gimnazjum. Został jednak stamtąd wydalony z „wilczym biletem” za rzekomą działalność wywrotową. Dzięki matce nauczycielce kontynuował dalszą naukę w Liceum Ogólnokształcącym nr V przy ulicy Kruczej, gdzie w roku 1951 zdał maturę. Po paru latach przemyśleń, „co będzie jego pasją życiową”, w roku 1953 rozpoczął studia na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej i w roku 1960 uzyskał dyplom magistra inżyniera architekta z wynikiem bardzo dobrym. Tematem pracy magisterskiej był projekt kościoła. Wtedy też nabrał pewności, że architektura to był wybór trafny.


W roku 1959 poślubił Krystynę Mrożewską, magister historii, która przez całe życie asystuje jego twórczości udzielając mu trafnych rad. W roku 1967 urodził się im syn Jakub, a teraz nasz Jubilat jest szczęśliwym dziadkiem dwóch wnuków: 18-letniego Konrada (prawa ręka w opracowaniach komputerowych) oraz 10-letniego Marcinka, który może przejmie pałeczkę po dziadku.


Termin i miejsce: 11 października, wtorek, g. 17.00, Art Hotel (sala Kominkowa, I p.), ul. Kiełbaśnicza 20