PL EN

Aktualności

TRZY LINIE, wykład prof. Łukasza Huculaka - relacja

TRZY LINIE

z cyklu architektura w sztuce/sztuka w architekturze

Łukasz Huculak, prof. ASP im. E. Gepperta we Wrocławiu


Ten zapoczątkowany w 2017 roku cykl doczekał się rozszerzenia i odwrócenia nazwy.

21 lutego 2019 w gościnnym krużganku Muzeum Architektury odbyło się spotkanie z artystą malarzem, profesorem wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, ŁUKASZEM HUCULAKIEM. Artysta – laureat wielu konkursów, nagród i stypendiów, od lat uznany przez krytyków za jednego z najzdolniejszych i najciekawszych malarzy młodego pokolenia – przedstawił wykład dot. inspiracji architektonicznych w twórczości malarskiej: mistrzów historycznych, współczesnych i swoich własnych. Nie jest to, oczywiście, jedyna tematyka Jego obrazów – jest twórcą „wielu światów równoległych(…), od lat kontynuuje kilka malarskich tematów czy też wątków”, jednak na spotkaniu rozwijana była opowieść bliska naszej profesji: o trzech wymiarach, płaszczyznach, kątach i innych elementach wnętrz i budynków, przedstawianych głównie w malarskim cyklu Migracje.


Karkołomnym zadaniem byłoby wejść w polemikę o malarstwie najwyższych lotów będąc tylko architektem, zatem drugim zaproszonym prelegentem-dyskutantem był znakomity znawca tematu, historyk sztuki prof. WALDEMAR OKOŃ z Uniwersytetu Wrocławskiego. Po prezentacji prof. Huculaka rozwinęła się pomiędzy Panami rozmowa o fragmentaryczności, detalach, niedokończoności, destrukcie, braku i nadmiarze w obrazie. Dla podniesienia temperatury polemiki, prof. Okoń zarzucił pokazywanym pracom to i owo, stawiając jednak na potrzebę dostosowania sztuki do (mizernych) możliwości odbioru społecznego. Z tym co rusz nie godziła się prowadząca spotkanie, jego organizatorka, arch. Beata Stobiecka, z zarządu SARP O/Wrocław, a uprzejmie uśmiechnięty Artysta kulturalnie milczał. Głos zabrała również Ewa Barska – architektka i artystka malarka w jednym, ale zdecydowanie najaktywniejszym uczestnikiem polemiki okazał się prof. arch. Waldemar Wawrzyniak, który mówił na temat pokazanej sztuki i nie tylko, kierując dyskusję na poboczne, choć równie ważne tematy. W sumie zgromadzona publika otrzymała potężny zastrzyk kultury o przedłużonym działaniu – większość dość długo jeszcze „zalegała” w MA, dyskutując z kieliszkami wina w dłoniach i emocjami na twarzach.

bs